Co to jest limes?

Co to jest limesZ łaciny granica… imperium rzymskiego albo koncepcja matematyczna. Ja oczywiście mam na myśli matematykę :) Choć dowiesz się tutaj, że chodzi o sposób myślenia, a nie o matematykę. O czym w szkole nie powiedzieli… Przypomnij sobie lekcje z analizy matematycznej. Pamiętasz ze szkoły definicję granicy? Zastanów się czy ten koncept można zastosować w „normalnym życiu”… Raczej osiąganie czegoś, co jest nieosiągalne jest mało utylitarne. A jednak. Do posługiwania się limesem, niezbędne są pojęcia zera i nieskończoności. To chyba dwa najbardziej znaczące koncepty, jakie stworzyła ludzka myśli.

Zero i nieskończoność.

Wyobraź sobie, że nie ma polityków. (niemożliwe co? :P). Właśnie używasz konceptu zera… A teraz wyobraź sobie, że masz całą masę pieniędzy. Tyle że nie jesteś w stanie ich wydać – na cokolwiek. Czy możesz mieć więcej? Właśnie używasz konceptu nieskończoności…

Granica funkcji.

Wyobraź sobie takie wyrażenie: f=1/x. Załóż też, że x’sy są liczbami dodatnimi. Im większa wartość x, tym wartość f jest coraz mniejsza. Prawda? No dobrze ale liczby są nieograniczone. Co się zatem stanie, gdy pod x wstawisz nieskończoność? Jaką wartość przyjmie f? Zero… mniej niż zero jest niemożliwe prawda? A więc zero jest granicą! Wyrażenie 1/x nigdy nie będzie równe zero – to jest niemożliwe. Zawsze będzie większe od zera (bo x’sy są dodatnie) bo nie ma takiej liczby, przez którą podzielisz jeden, by wyszło zero. Natomiast nigdy nie będzie mniejsze niż zero (np. minus 3). Jak to wykorzystać w życiu?

Limes dla wszystkich – nie tylko dla matematyków.

Przykład – proszek do pieczenia.

Czy proszek do pieczenia może być w dyskoncie jeszcze tańszy? O ile? Co jest ceną graniczną. Zero? A może minus 100zł. Ujemna cena? – myślisz sobie; zwariowałeś gościu. Ale jeśli dyskont zapłaci Ci 100zł za to, że kupisz saszetkę proszku do pieczenia, to niby jaka będzie jego cena? (to nie jest wyimaginowany przykład, tak się w rzeczywistości dzieje na rynku energii elektrycznej). Widzisz – teraz granica nie istnieje! A może jednak? Zmień obiekt – nie cena tylko marża. Co jeśli zarobek dyskontu zmierza do zera? Czy to znaczy, że nic nie zapłacisz? Co to zatem oznacza, że cena zdąża do zera, lub jest równa zero? Dyskont dopłaca, byś kupił/a proszek do pieczenia za zero złotych! (wracamy do sytuacji ceny ujemnej, co za różnica ile dopłaca :P). A może to inny klient kupując np. proszek do prania, finansuje to, byś Ty dostał/a proszek do pieczenia za zero? Jak się teraz czujesz, gdy to Ty kupujesz proszek do prania, a Pani Zdzisia, której nienawidzisz dostaje proszek do pieczenia za darmo? Ale to jeszcze nic. Pomyśl o czymś zupełnie odjechanym: A gdyby nikt na nikim nic nie zarabiał? Jaki będzie skutek, jeśli wszystkie marże w skali globu będą zero?

Horyzont.

Myślisz sobie, a co mnie to wszystko obchodzi – ja chcę mieć taniej i nic mnie więcej nie interesuje. Te dywagacje są jałowe – bicie piany i tyle. To wszystko jest niemożliwe, więc po co mam się nad tym zastanawiać? W tym momencie również korzystasz z konceptu granicy – ograniczasz się do horyzontu tu i teraz, ja i najbliższa interakcja. To ma swoje konsekwencje! Co by było, gdyby wszyscy ograniczali się do najbliższej interakcji? Jeśli nie sięgasz w horyzoncie czasu dalej niż do tu i teraz, to zdradzisz męża/żonę czy też nie? Albo czy udusisz gościa z neseserem pieniędzy i odetniesz mu rękę, żeby „odłączyć” neseser przykuty bransoletką? Skoro nie myślisz o dalszych konsekwencjach to czemu nie? Myślisz sobie: to zupełnie inny problem!

Nieprawda – to jest właśnie zagadnienie limesa. Gdzie stawiasz granicę? Tu, tam, siam, a może w nieskończoności? A może w ogóle nie stosujesz granic – przecież kreatywni ludzie nie mogą się ograniczać… Uuuooppss, chyba jakiś mit obaliłem :o

Po ludzku mówiąc, limes oznacza że „myślisz po bandzie”.

Czemu ja o tym piszę?

Bo to bardzo użyteczny konstrukt myślowy. Dzięki zabawie w przesuwanie granicy, możesz zmienić swój horyzont poznawczy. Możesz skupić się na szczególe, lub wyjść do ogółu – używać tzw. zmiennej ogniskowej. Dzięki świadomości, że granica jest nieosiągalna, możesz bezpiecznie „kombinować” – przecież rozważasz tylko rzeczy, które są niemożliwe :P Ten sposób poznania jest kluczowy w myśleniu procesowym, systemowym i wszelkich metodach inwentycznych.

Uświadom sobie granicę, a potem ją przesuń i zobacz co się stanie. Albo popatrz z drugiej strony granicy. Bąbelek jest wypukły lub wklęsły – zależy z której strony patrzeć :)

Limes pomaga zmienić punkt widzenia i dochodzić do nieoczywistych wniosków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *