Jak być szczupłym i lub mieć Lean firmę?

jak być szczupłym i mieć LEAN firmęJeśli chcesz szybko schudnąć i jesteś zdesperowany/a poszukując błyskawicznego, łatwego i skutecznego sposobu…. to natychmiast opuść ten artykuł :/ Jeśli twoja firma bankrutuje z powodu przerostu kosztów, również nie szukaj tutaj błyskawicznego lekarstwa jak uratować firmę… Odchudzanie to proces kosztowny i długotrwały, bo wymaga zmiany sposobu myślenia. Wyrażenia „dieta cud” i „restrukturyzacja” przyprawiają mnie o dreszcze. Nie potrzebujesz żadnej z nich by być szczupłym, ani by mieć szczupłą firmę. Ale po kolei…

 

Dlaczego chcesz być szczupły/a?
Myślisz sobie: „Po co w ogóle zadajesz takie pytanie?” – przecież to oczywiste… zaraz zaraz, nie ma czegoś takiego. Oczywiste dla Ciebie, niekoniecznie dla mnie czy dla Zdzicha…
Zastanów się teraz, czy powody chęci bycia szczupłym są podobne dla ludzi i firm… Nie wierzysz?
Przyjmijmy zatem czysto hipotetycznie, że chcesz być szczupły/a by zdobyć partera/kę (bo szczupli są podobno atrakcyjniejsi). A firma chce zdobyć klienta… No i w czym problem?
Przecież jesteś zajefajny/a to wystarczy się „ogłosić” i już :D No więc idziesz na dyskotekę lub gdzie indziej, albo umieszczasz produkt na Allegro i finto…. ale z dyskoteki z partnerem/ką wychodzą „atrakcyjniejsi/sze”, a na Allegro sprzedają się atrakcyjniejsze towary od Twoich. I tu dochodzisz do genialnego wniosku – chodzi o to by „wygrać” z konkurencją…

Popatrzmy na chiński rynek matrymonialny. Polityka jednego dziecka oraz preferencja syna w chińskiej tradycji spowodowały, że w Chinach stosunek liczby mężczyzn do kobiet jest zaburzony, co oznacza… że prawdopodobnie nie istnieje tam problem staropanieństwa… :) Jako żywo przypomina mi to Błękitny Ocean w biznesie… Jak nie masz (jeszcze) konkurencji, to nie myślisz o Lean Management, tylko sprzedajesz nie bacząc na koszty, które i tak przerzucisz na klienta, a on je łyknie jak głodny pelikan….

 

Jak bardzo można się odchudzić?
Ile się da :) No nieprawda. Jak dziewczyna o wzroście 180cm będzie ważyć 45kg, to zapewne przyciągnie wzrok wielu facetów, ale może mieć problem z urodzeniem zdrowego dziecka… To jak z cenami dumpingowymi – jak sprzedajesz poniżej rynkowych kosztów, to sprzedaż jest oszałamiająca, podobnie jak straty. Dobrze wiesz po co się to robi…

Dla ludzi jest indeks BMI. Nie znalazłem czegoś podobnego dla firm, choć intuicyjnie domyślasz się, że musi istnieć. Szczupłość jest widocznym objawem zdrowia. Taki jest zresztą sens tego, że szczupli są atrakcyjni. Po prostu jak jesteś grubasem, to znaczy że masz problemy ze zdrowiem. Podobnie jest zresztą z chudymi – anoreksja to też choroba. Ani jedna, ani druga skrajność nie jest dobra. Zarówno u ludzi jak i w przypadku firm. Z tym, że w przypadku firm często się zapomina o tym, że istnieje granica odchudzania…

 

Recepta.
Fizykochemia oraz wykres Sankeya w technologii chemicznej nie pozostawia złudzeń. Ilość energii wprowadzona do układu jest równa tej, która z niego wypływa (podobnie jak w I prawie Kirchhoffa z ładunkami elektrycznymi).
Jak zjesz 3000 kalorii, a zużyjesz 2000, to 1000 pójdzie w boczki. Musisz jeść mniej, albo zwiększyć wydatek energetyczny. Niemcy mawiają po postu FdH (Friss die Hälfte w dosłownym tłumaczeniu „żryj połowę“).

Wymówki w postaci „mam wolną przemianę materii” są podobne do tych, które słyszą konsultanci Lean – „tego się nie da zrobić, ten dział i tak jest przeciążony”. Tak naprawdę oszukujesz sama/ego siebie. Zacznij pisać co jesz – tylko uczciwie (w tym cały problem :P). Podobnie dzieje się w firmach, które wprowadzają księgowość zarządczą. Z danymi dyskutować się nie da (no chyba, że są sfałszowane). I Ty i zarządy firm robią to niechętnie. Wiesz czemu? Bo podświadomie zdajesz sobie sprawę, że wnioski które wypłyną będą niemiłe. Co gorsze prawda wyjdzie na jaw. A tak można tkwić wciąż w niedasiźmie, kupując kolejny preparat na odchudzanie, testując kolejną dietę cud, zatrudniając kolejnego konsultanta, który spreparuje „wygodne wnioski” uzasadniające nic nie robienie (albo robienie ruchów pozornych).

Zacznij prowadzić notatki/dziennik słowem gromadzić dane. Przeanalizuj je i zmodyfikuj sposób postępowania. To będzie trudne, bolesne i frustrujące. Sukces zależy od tego czy wytrzymasz. Zgodnie z zasadą Pareto 80% ludzi i firm nie wytrzymuje, wracając do starych nawyków (stąd efekt yoyo). Żaden preparat ani dieta nie spowoduje, że schudniesz. Musisz to zrobić sam/a – najpierw w głowie.

 

Czemu ja o tym piszę?
By zwrócić Twoją uwagę na fakt, że bycie szczupłym lub posiadanie firmy działającej w zgodzie z filozofią LEAN nie wymaga robienia czegokolwiek, za wyjątkiem zmiany sposobu myślenia. To się może stać samo… Przecież wcale nie chcesz być gruby/a, a już na pewno nie lubisz kosztów w firmie. To się samo robi? Skoro nie wierzysz, że możesz schudnąć, nie robiąc nic w tym kierunku, to dlaczego niby wierzysz, że utyło Ci się tak „samo”, bez Twojego udziału? Zaskakujące? Nie.

Przerost kosztów w firmie i przybywające kilogramy biorą się z braku kontroli nad firmą lub sobą.

Żeby ją odzyskać potrzebujesz danych, informacji i wiedzy dlaczego tak się dzieje. Oczywiście sztuką jest je wykorzystać… ale to już inny temat :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *